Dzisiaj chcę się podzielić przepisem na przepyszne ciasto na wielkanocne babeczki. Moja mama nauczyła mnie tego przepisu dość dawno temu, bo sama korzysta z niego od około 30 lat. Babeczki wielkanocne wychodzą lekkie, puszyste i bardzo smaczne. Jednym słowem, przepis jest sprawdzony.

Przygotowanie:
Najpierw robię ciasto. Rozpuszczam 14 gramów drożdży (2 łyżeczki) w 375 mililitrach (1/5 szklanki) ciepłego mleka, dodaję 1 łyżkę cukru i 5 łyżek mąki, dobrze mieszam i odstawiam w ciepłe miejsce na 20 minut, aby ciasto wyrosło. W sumie będę potrzebować 370 gramów cukru i 1 kilogram mąki (200 gramów), mąkę na pewno przesieję.


Ciasto wyrosło, przełożyłam je do większej miski.

Rozpuszczam 300 gramów margaryny i dodaję ją do ciasta. Powinna mieć temperaturę pokojową, nie gorącą.


Następnie oddzielam żółtka od białek z 6 jajek. Białka ubijam z resztą cukru i dodaję żółtka do ciasta. Dodaję też 0,5 łyżeczki soli, wszystko dokładnie mieszam.


Następnie dodaję 15 gramów (1 łyżkę stołową) cukru waniliowego i mieszam.

Następnie stopniowo dodaję ubite białka z cukrem, delikatnie mieszając.

Pozostaje tylko dodać resztę mąki, dobrze wyrobić ciasto i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny.

Ciasto wyrosło.

Do nadzienia użyłam 300 gramów rodzynek, ale jeśli chcesz, możesz dodać więcej. Rodzynki wcześniej umyłam i wysuszyłam.

Używam zwykłych foremek papierowych, uważam je za najodpowiedniejsze i najwygodniejsze. Wkładam 510 gramów ciasta do foremki o średnicy 14 centymetrów, a 180 gramów do foremki o średnicy 10 centymetrów.

Rozsypuję rodzynki i dodaję je do ciasta.


Następnie ciasto przełożyłam do foremek (formy wcześniej natłuściłam olejem) i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40-60 minut. Ciasto w foremkach powinno zajmować około 1/3 wysokości foremki.

Ciasto wyrosło, blachę z przyszłymi bochenkami wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na 1 godzinę.

Po chwili wyjmuję ciasto z piekarnika i pozwalam mu ostygnąć.

W międzyczasie przygotowuję lukier. Ubijam trzy białka na sztywną pianę.

Stopniowo dodaję 110 gramów cukru i 8 gramów cukru waniliowego (łyżeczka).
Wielkanocne ciasta ostygły.

Rozprowadzam polewę, posypuję posypką.

Życzę Wam przyjemnego gotowania i pysznego jedzenia! Przyjaciele, jeśli przepis Wam się spodobał, nie zapomnijcie go zapisać, żeby go nie stracić! I specjalne podziękowania za polubienia i udostępnienie przepisu – bardzo się cieszę!
