Są takie domowe przetwory, do których wraca się każdego roku. Te jabłkowe powidła należą właśnie do nich. Mają intensywny owocowy aromat, aksamitną konsystencję i po wystudzeniu robią się naprawdę gęste.
To prosty, tradycyjny sposób, który świetnie sprawdza się wtedy, gdy mamy większą ilość jabłek. Nie trzeba wybierać jednej konkretnej odmiany — można wykorzystać niemal każde dojrzałe jabłka.
Zimą wystarczy otworzyć słoik, żeby mieć gotowy dodatek do pieczywa, naleśników czy herbaty. Powidła znakomicie nadają się również do rogalików, drożdżówek, strucli i domowych ciastek, ponieważ dzięki gęstej konsystencji dobrze trzymają się w nadzieniu.
Przygotowanie
Jabłka dokładnie umyj i pokrój na większe kawałki. Nie musisz kroić ich bardzo drobno, ponieważ podczas gotowania mocno zmiękną.
Przełóż owoce do dużego garnka i wlej 100 ml wody.
Postaw garnek na ogniu i doprowadź zawartość do wrzenia. Następnie zmniejsz płomień do minimum, przykryj garnek i gotuj jabłka przez około 30–40 minut.

Co jakiś czas zamieszaj. Pod koniec gotowania owoce powinny być bardzo miękkie i łatwo rozpadać się pod naciskiem łyżki.
Jeszcze gorące jabłka zmiksuj blenderem na jednolite puree.
Następnie przetrzyj masę przez sito. Dzięki temu pozbędziesz się ewentualnych twardszych fragmentów, a gotowe powidła będą wyjątkowo delikatne i aksamitne.
Gładkie puree jabłkowe przełóż ponownie do garnka.
Wsyp 1,8 kg cukru i dokładnie wymieszaj.
Postaw garnek na kuchence i podgrzewaj, aż masa zacznie się gotować. Podczas podgrzewania warto regularnie mieszać puree.

Po zagotowaniu zmniejsz ogień do minimum i gotuj powidła przez około 40 minut, często mieszając, szczególnie przy dnie garnka.
W trakcie gotowania nadmiar wilgoci odparuje, a masa stanie się wyraźnie gęstsza i bardziej aromatyczna.
Gorące powidła przełóż bezpośrednio do wcześniej wysterylizowanych słoików. Dokładnie zakręć czystymi, przygotowanymi zakrętkami.
Słoiki odwróć do góry dnem, przykryj kocem lub grubym ręcznikiem i pozostaw w spokoju do całkowitego wystudzenia.
Nie przejmuj się, jeśli zaraz po ugotowaniu konsystencja wydaje się nieco luźniejsza. Po ostygnięciu powidła dodatkowo zgęstnieją.
Tak przygotowane jabłka świetnie sprawdzą się zarówno na kromce świeżego pieczywa, jak i jako klasyczne nadzienie do domowych wypieków.
Robicie domowe powidła jabłkowe? Napiszcie w komentarzach, do czego najczęściej ich używacie — naleśników, ciast, rogalików czy po prostu kanapek?

Ingrediencje
- jabłka — 2,7 kg
- woda — 100 ml
- cukier — 1,8 kg
